Wywiad z CEO Kopernik League & WszechOcean.

W czasie panowania Koronawirusa w Polsce przeprowadziliśmy wywiad z Marcelem Domnikiem, czyli właścicielem Kopernik League oraz WszechOcean. Kopernik League zajmuje się organizacją amatorskich rozgrywek CS:GO. Natomiast WszechOcean to organizacja esportowa, która skupiała się na dywizji CS:GO.

Cześć. Czym jest łatwiej zarządzać? Która organizacja potrzebuje mniej czasu?

Jeżeli chodzi o organizację Kopernik League, jest to niewątpliwie rzecz, na którą trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, planowanie turnieju, zarządzanie nim, regularne dodawanie postów, tworzenie nowych grafik, nadzorowanie przebiegu ligi, weryfikacja uczestników – muszę być tak naprawdę non stop aktywny, ponieważ komfort uczestników jest dla mnie priorytetem – zawsze staram poświęcić się im czas. Prowadzenie turnieju w pojedynkę wiąże się z poświęceniem dużej ilości czasu. Jeżeli chodzi o WszechOcean, sytuacja wygląda podobnie. Według mnie nie muszę aż tyle spraw ogarniać, ponieważ tym zajmują się poniekąd zawodnicy, aczkolwiek social media, regularność, grafiki same się nie stworzą, dlatego również trzeba pilnować wszystkiego.

Niedawno mogliśmy czytać o rozstaniu z dywizją CS:GO. Macie jakieś plany co do kontynuowania prowadzenia dywizji CS:GO, czy może myślicie o jakieś małej przerwie?

Oczywiście, że chciałbym kontynuować przygodę z dywizją CS’a, jednak to po krótkiej przerwie. Wiadomo, trzeba znaleźć odpowiednich zawodników, którzy chcą coś osiągnąć i szukają swojego miejsca, nie ma takich wielu niestety. Tak naprawdę stary skład WszechOceanu pokazał mi, że warto jest posiadać taką dywizję. Pełno satysfakcji odnosiłem gdy chłopaki wygrywali spotkania, turnieje, zajmowali wysokie miejsca. Jeżeli jakaś piątka szuka drużyny, piszcie na fan page!

Kopernik League dostarczył nam dużo emocji, głównie ze względu na mocne drużyny. Dużo drużyn pod koniec fazy grupowej zrezygnowało z turnieju. Planujecie kolejny sezon turnieju? Jeśli tak to czy będziemy mogli ujrzeć inny format niż w ostatnim sezonie.

Oczywiście, że będzie kolejny sezon, jednak póki co nie jest planowany na konkretny termin. Do moich celów będzie należało na pewno stworzenie płatnej edycji, w której drużyny będą mogły wygrać nagrody pieniężne, pozyskać nowych sponsorów, dzięki którym pula nagród podniesie się oraz dopieszczenie wszystkiego na ostatni guzik. Oczywiście chciałbym znaleźć osoby chętne do pomocy przy turnieju. Co do formatu, to jeszcze do ustalenia, jednak nie chcę iść w ligę trwającą 3 miesiące, tak jak to było w przypadku poprzedniej edycji.

Jako gracz w 2019 roku przez 4 miesiące reprezentowałeś barwy MarsoniX, jak wspominasz tamten okres?

Dzięki MarsoniX poznałem cały świat polskiego podziemia. Wracałem do CS’a po półrocznej przerwie. Postanowiłem, że znajdę drużynę, w której będę mógł coś zdziałać. Wtedy napisał do mnie Daniel (CEO MarsoniX) z propozycją gry dla tej drużyny. Bez wahania się zgodziłem. Bywało różnie, raz z górki, raz pod górkę. Składy, w których grałem nie zawsze były trafione, często się zmieniały oraz niektórzy zawodnicy nie wykazywali chęci do trenowania, poprawiania swoich umiejętności oraz gry drużynowej. Bardzo zaangażowałem się w tą drużynę oraz nawet w jej prowadzenie. Zająłem się social mediami i bardzo dużo rzeczy tam robiłem, co tak naprawdę przyczyniło się do moich późniejszych decyzji o założeniu drużyny oraz Kopernik League. Czas ten wspominam bardzo dobrze i jestem wdzięczny Danielowi, że dał mi szansę zaistnieć w podziemiu.

Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia w rozwoju projektów.

Dziękuję również.

[sc name="reklama1"]

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *